Raport o kradzieżach aut w RFN. Koncerny są bezradne wobec złodziei samochodów…

Kategoria: Uncategorized
opublikowany: 2013-10-08 o godzinie 07:05

z portalu onet.pl

Po­mi­mo tego, że po­pra­wi­ła się po­nad­gra­nicz­na współ­pra­ca po­li­cji, licz­ba skra­dzio­nych w RFN sa­mo­cho­dów spada tylko nie­znacz­nie. Kon­cer­ny sa­mo­cho­do­we wciąż nie mają po­my­słu na nie­za­wod­ne za­bez­pie­cze­nia.

Jak wy­ni­ka z naj­now­szej sta­ty­sty­ki, opu­bli­ko­wa­nej przez Fe­de­ral­ny Urząd Kry­mi­nal­ny (BKA), w RFN naj­czę­ściej kra­dzio­ne są sa­mo­cho­dy nie­miec­kich marek. Ich pro­du­cen­ci sta­ra­ją się wy­prze­dzać zło­dziei opra­co­wu­jąc coraz lep­sze blo­ka­dy i sys­te­my alar­mo­we, ale nie bar­dzo im się to udaje. W ubie­głym roku skra­dzio­no 18 tys. po­jaz­dów; o 8 pro­cent mniej niż w roku po­przed­nim. Naj­czę­ściej kra­dzio­ne są sa­mo­cho­dy w Nad­re­nii Pół­noc­nej – West­fa­lii i Ber­li­nie.

Jak po­da­je po­li­cja, licz­ba kra­dzie­ży sa­mo­cho­dów nie­znacz­nie spada. W dal­szym ciągu listę naj­bar­dziej „cho­dli­wych” sa­mo­cho­dów otwie­ra­ją bmw. Pięć mo­de­li bmw wy­mie­nia na swej li­ście Zrze­sze­nie Nie­miec­kich Ubez­pie­czy­cie­li (GdV): od eks­klu­zyw­ne­go suv X6 40d z na­pę­dem czte­ro­ko­ło­wym (1. miej­sce), aż do M3 coupe i bmw 730d. Tuż za bmw pla­su­je się to­yo­ta lexus RX350.

Ra­tun­kiem przed kra­dzie­żą zda­wa­ły się być za­bez­pie­cze­nia przy po­mo­cy ra­dio­pi­lo­tów, które uru­cha­mia­ły sys­tem blo­ko­wa­nia po­jaz­du, cen­tral­ne za­my­ka­nie drzwi i sys­tem alar­mo­wy. Lecz dla zło­dziei sa­mo­cho­dów żad­nym wy­dat­kiem nie jest kupno spe­cjal­ne­go „jam­me­ra”, urzą­dze­nia wal­kie-tal­kie wraz z opro­gra­mo­wa­niem, prze­zna­czo­ne­go wła­ści­wie tylko dla li­cen­cjo­no­wa­nych warsz­ta­tów na­pra­wy sa­mo­cho­dów, przy po­mo­cy któ­re­go można robić za­pa­so­we klu­cze. Urzą­dze­nie takie kosz­tu­je 12 tys. euro i jest do na­by­cia w in­ter­ne­cie.

Klien­ci BMW dzi­wią się, jak to moż­li­we, że w po­jaz­dach sto­so­wa­ne są naj­no­wo­cze­śniej­sze roz­wią­za­nia typu sa­mo­czyn­ne ha­mo­wa­nie czy kie­ro­wa­nie, a kon­cern ten nie po­tra­fi sobie po­ra­dzić z za­bez­pie­cze­niem aut przed kra­dzie­żą. Zło­dziej-pro­fe­sjo­na­li­sta nie po­trze­bu­je nawet trzech minut, by wła­mać się do sa­mo­cho­du, dez­ak­ty­wo­wać blo­ka­dę i za­pro­gra­mo­wać nowy klucz, by spo­koj­nie od­je­chać in­te­re­su­ją­cym go sa­mo­cho­dem.

– 90 proc. wszyst­kich ist­nie­ją­cych klu­czy­ków można sklo­no­wać – twier­dzi Man­fred Goeth, rze­czo­znaw­ca po­li­cji ds. kra­dzie­ży sa­mo­cho­dów.

Z re­gu­ły przez chwi­lę tylko sa­mo­cho­dy stoją na obrze­żach mia­sta. Potem, za­zwy­czaj za dnia, prze­rzu­ca­ne są przez gra­ni­cę w kie­run­ku na wschód. Zło­dzie­je uni­ka­ją prze­kra­cza­nia gra­ni­cy nocą, po­nie­waż wtedy taki prze­rzut bar­dziej rzuca się w oczy.

BMW swego czasu za­pew­niał, że bar­dzo in­ten­syw­nie szuka moż­li­wo­ści za­bez­pie­cze­nia star­szych mo­de­li bmw przed do­ra­bia­niem klu­czy­ków po­przez ma­ni­pu­la­cję kom­pu­te­ro­wą. – Od li­sto­pa­da 2011 wszyst­kie po­jaz­dy bmw mają opro­gra­mo­wa­nie, przy któ­rym nie­moż­li­we jest prze­pro­wa­dze­nie ta­kich ma­ni­pu­la­cji – za­pew­nia rzecz­nik BMW Bern­hard San­ter. – Do­zbro­ić można także star­sze mo­de­le, wy­pro­du­ko­wa­ne po marcu 2007 r. Wy­star­czy na pół go­dzi­ny pod­je­chać do warsz­ta­tu – za­pew­nia.

Sa­mo­cho­dy in­nych nie­miec­kich marek na li­ście naj­czę­ściej kra­dzio­nych zaj­mu­ją dal­sze miej­sca: pierw­szy mer­ce­des jest do­pie­ro na miej­scu 73. ( model CL 63 AMG). Czyli praw­do­po­do­bień­stwo, że wła­ści­ciel stra­ci bmw, jest czte­ro­krot­nie wyż­sze niż wtedy, gdyby był po­sia­da­czem mer­ce­de­sa. – Elek­tro­ni­kę mer­ce­de­sa jest dużo trud­niej roz­pra­co­wać – przy­zna­je po­li­cjant z grupy do­cho­dze­nio­wej.

Słab­sze za­bez­pie­cze­nia niż mer­ce­de­sy mają także volks­wa­ge­ny. Do­wie­dli tego nie­daw­no in­for­ma­ty­cy z uni­wer­sy­te­tu Bir­ming­ham, któ­rzy zna­leź­li al­go­rytm, przy po­mo­cy któ­re­go można ma­ni­pu­lo­wać, czy klo­no­wać chipy w klu­czy­kach sa­mo­cho­do­wych VW. Kon­cern z Wol­fs­bur­ga od­wo­łał się do sądu, by po­wstrzy­mać na­ukow­ców przed opu­bli­ko­wa­niem tych in­for­ma­cji.

Kon­cern nie uważa za sto­sow­ne usu­nię­cie tego sła­be­go punk­tu, ale bę­dzie to moż­li­we do­pie­ro w na­stęp­nej ge­ne­ra­cji po­jaz­dów, jak stwier­dził rzecz­nik VW, Hart­mut Hof­f­mann.

W krę­gach BKA mówi się jed­nak, że zło­dzie­je już dawno dys­po­nu­ją tą tech­no­lo­gią, a kon­cer­ny sta­ra­ją się spra­wę ba­ga­te­li­zo­wać. BMW utrzy­mu­je, że są to tylko od­osob­nio­ne przy­pad­ki, i naj­czę­ściej auta są kra­dzio­ne kla­sycz­ny­mi me­to­da­mi: przez kra­dzież klu­czy­ków, oszu­stwo czy kra­dzież z trans­por­te­ra.

 

« wróć